Przez błąd lekarza moje dziecko po urodzeniu żyło przez 2 miesiące

Kolejna sprawa ukazująca dramat rodziców, którzy czekali na narodziny zdrowej córeczki, ale przez błąd lekarza ich dziecko zmarło w 2 miesiącu życia. Lekarze pozwanego szpitala zignorowali ewidentne objawy świadczące o ryzyku infekcji wewnątrzmacicznej, która sprzyja rozwojowi niedotlenienia płodu tj.: podejrzany wynik badania kardiotokograficznego; obecność zielonych wód płodowych, przedwczesne pęknięcie błon płodowych, nosicielstwo paciorkowców grupy B (zdiagnozowane przed porodem) oraz obecność smółki w płynie owodniowym.

Poznajmy historię rodziców, którzy przez błędną decyzje lekarza byli rodzicami malutkiej Hani (imię zmienione) tylko przez 2 miesiące

Pani Kasia w wieku 27 lat zaszła w pierwszą ciąże. Ciąża przebiegała prawidłowo. Rodzice bardzo się cieszyli, że będą mieli córeczkę. Pani Kasia w dniu 28.01.2001 r. o godz. 7.55 będąc w 41 tygodniu ciąży została przyjęta do Oddziału Położniczo – Ginekologicznego Miejskich Zakładów Opieki Zdrowotnej w (…) sp. z.o.o., gdyż wyznaczony termin porodu minął, a dziecko jeszcze nie przyszło na świat.

28.01.2011 r.

godz. 8:55 – 10:10 – badanie KTG  stwierdzono:  zapis czynności serca płodu o zawężonej – prawie unijnej oscylacji, ruchy płodu ani skurcze macicy nie zaznaczone.

29.01.2011 r.

godz. 8:26 – 8: 40 – badanie KTG  stwierdzono: prawidłowy zapis czynności serca płodu. Wystąpiło nieregularne stawianie macicy, ruchy płodu nie zaznaczone.

godz. 15.00 – pęknięcie pęcherza płodowego,  przy rozwarciu ujścia na opuszkę palca, wody płodowe były koloru seledynowego

godz. 18:21 – 8:41 – badanie KTG stwierdzono: prawidłowy zapis czynności serca płodu. Ruchy płodu, ani skurcze macicy niezaznaczone.

godz. 19:30 – odchodzenie wód płodowych, główka płodu nad wchodem

30.01.2011 r.

godz. 1:30 – przyjęcie Pani Kasi na salę porodową w stanie ogólnym dobry (tętno – 76/min, ciepłota – 36,7˚ C, RR – 120/70)

godz. 7:35 – regularne skurcze, co 5 minut,  odchodzą wody płodowe koloru seledynowego, szyjka macicy zgładzona z rozwarciem ujścia na szerokość 1,5 palca. Za zgodą powódki podłączono kroplówkę naskurczową z oksytocyny

godz. 8:30 – regularna akcja porodowa, tętno płodu miarowe, rozwarcie ujścia szyjki na 2 palce, główka płodu przyparta do wchodu

godz. 8:51-9.11 – badanie KTG stwierdzono: czynność serca płodu o zawężonej oscylacji i późnymi deceleracjami do 100 – 90. Skurcze macicy nieregularne o sile od 20 do 80%. Ruchy płodu niezaznaczone

godz. 14:42-14.50 – badanie KTG stwierdzono: czynność serca płodu o zawężonej oscylacji i późnymi deceleracjami do 100 – 90. Skurcze macicy regularne o sile 100%. Ruchy płodu niezaznaczone.

godz. 15:30 – skurcze macicy występowały co 3 – 5 min, tętno płodu było regularne, rozwarcie ujścia szyjki na 4 palce

godz. 16:40 – stwierdzono rozkojarzoną czynność skurczową macicy. Zwiększono dawkę oksytocyny do 10 jednostek w kroplówce naskurczowej. Palpacyjnie odniesiono wrażenie o napinaniu się dolnego odcinka. Wynik badania wewnętrznego – jak o godzinie 15:30. Decyzja o cesarskim cięciu. Operację zaplanowano na godz. 18. 00.

godz. 16:50  –  u Pani Kasi ustały skurcze

godz. 17.20 – położna, przeprowadzając badanie za pomocą urządzenia UDT, nie wyczuwając akcji serca płodu, wezwała lekarza, który zdecydował o wykonaniu cięcia cesarskiego w trybie przyspieszonym

godz. 17.25 – cięcie cesarskie w trybie pilnym (bezpośrednio przed cięciem cesarskim nie wysłuchano tętna płodu)

O godzinie 17:25, tj. 27 godzin po pęknięciu pęcherza płodowego wydobyto płód płci żeńskiej o masie 3170 g. bez oznak życia. Dziecko otrzymało 0 pkt. w skali Apgar. Po upływie 3 minut od wydobycia uzyskano wolną akcję serca z saturacją 48%

Córeczka Pani Kasi w dniach od 30.01.2011 r. od godziny 22:41 do 14.03.2011 r. do godziny 16:30 była hospitalizowana w Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka. W dniu 14.03.2011 r. o godzinie 16:30 dziecko umarło.

Jak sprawę ocenili biegi i Sąd?

Biegli wskazali, że zastosowane wobec Pani Kasi w początkowej fazie porodu postępowanie zachowawcze było prawidłowe. Z chwilą jednak wystąpienia ewidentnych objawów pęknięcia błon płodowych i odpływania zielonego płynu owodniowego właściwym postępowaniem powinno być objęcie pacjentki nadzorem śródporodowym oraz zastosowanie intensywnego monitorowania kardiotokograficznego, które stało się konieczne z chwilą podjęcia farmakologicznej stymulacji porodu oksytocyną. Obowiązkowym działaniem było także przeprowadzenie profilaktycznej dożylnej antybiotykoterapii przez cały okres porodu, ze względu na stwierdzenie obecności paciorkowców gr. B (S. aglactiae) w pochwie pacjentki. Na podstawie dokumentacji medycznej można stwierdzić, że istotnym uchybieniem w postępowaniu położniczym było zaniechanie ciągłego monitorowania kardiotokograficznego w sytuacji, która wskazywała na duże prawdopodobieństwo procesu niedotleniania płodu.

Uchybienia popełnione przez personel medyczny przed urodzeniem się dziecka pozostają w związku z jego stanem zdrowia po urodzeniu. Nie można kategorycznie wykluczyć, że przeprowadzana prawidłowo diagnostyka zapobiegłaby skutkom, jakie stwierdzono po urodzeniu się dziecka, jest natomiast możliwe że wdrożenie takiego postępowania ograniczyłoby powstanie niepomyślnych dla dziecka następstw.

Sąd wskazał, że w przypadku szkód leczniczych wystarczające jest ustalenie istnienia związku przyczynowego z dużą dozą prawdopodobieństwa. Nie jest konieczne wykazanie związku przyczynowego o charakterze bezpośrednim i stanowczym lecz wystarczy przyjęcie wystąpienia związku o odpowiednim stopniu prawdopodobieństwa. W zakresie odpowiedzialności za szkody na zdrowiu wyrządzone przez lekarzy przyjmuje się, że istnienie związku przyczynowego z reguły nie może być absolutnie pewne, wystarczy więc jego ustalenie z dostateczną dozą prawdopodobieństwa. Reasumując: w ocenie Sądu powodowie doznali szkody, za którą odpowiedzialność ponosi Szpital.

Szpital za błąd lekarza musiał wypłacić rodzicom zmarłego dziecka po 125.000 zł na rzecz każdego z nich tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie, które doznali  wyniku śmierci córki.

Wyrok w tej sprawie zapadł przed Sądem Okręgowym w Gliwicach w dniu 28.02.2017 r., sygn. akt II C 86/13.

 

Adwokat Anna Koniuszko
Adwokat Anna Koniuszko

Mecenas Anna Koniuszko specjalizuje się w prowadzeniu spraw cywilnych oraz karnych z zakresu prawa medycznego. Z powodzeniem od wielu lat pozywa szpitale i lekarzy w imieniu osób poszkodowanych przez błąd lekarza. Reprezentuje również pacjentów przed Wojewódzkimi Komisjami do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Adwokat Anna Koniuszko szczególnym uznaniem cieszy się wśród rodziców dzieci, które stały się ofiarami błędów lekarzy/położnych w czasie porodu. Dzięki jej zaangażowaniu w prowadzone sprawy wiele rodzin uzyskało dla swoich dzieci wysokie zadośćuczynienie, odszykowanie oraz rentę.

Najnowsze wpisy